Loading...

Najpierw zadbaj o siebie

Zadbaj o siebie zaburzenia odzywiania cover

Chciałam rozwinąć nieco temat, który kilka tygodni temu poruszyłam na moim blogu. Chodzi o wpis „teraz jestem już dla siebie najważniejsza”. Postanowiłam opisać Wam jeszcze szerzej, co konkretnie oznacza dla mnie to stwierdzenie, ponieważ pierwszy wpis nie wyczerpywał w pełni tematu. Ten zapewne też nie wyczerpie, ale myślę że będzie stanowił kolejną, cenną część układanki.

Napisałam Wam, że bycie dla siebie najważniejszą oznacza dla mnie między innymi to, że nie boję się być sobą. Czuć tego, co czuję. Mówić tego, co myślę. Robić tego, czego w głębi duszy pragnę. Nie boję się realizować swoich marzeń i dążyć do moich własnych celów.

Istotne wydaje mi się jednak także dodać, że bycie dla siebie najważniejszą oznacza dbanie o siebie. O swoje ciało, zdrowie, samopoczucie, zasoby energii, o swoją psychikę. Jest to o tyle ważne, że jeżeli nie dbasz o siebie, to nie będziesz mieć siły i chęci, aby być sobą oraz realizować swoich celów, spełniać swoich marzeń.

Skupianie się na wszystkich i wszystkim, ale nie na sobie

Przedstawię Wam przykład z mojego własnego (i to dosyć niedawnego) doświadczenia. Ostatnia niedziela była dla mnie wyjątkowo udana. Miałam dobry humor, spędziłam ten dzień offline, z rodziną i przyjaciółmi. W poniedziałek na fali świetnego samopoczucia stwierdziłam, że chciałabym zrobić coś dobrego dla innej bliskiej mi osoby – coś co chciałam zrobić już wcześniej, ale nie było ku temu okazji. Zrobiłam to co postanowiłam, a następnie zaczęłam wykonywać i odhaczać kolejne punkty z mojej listy „to do list”. W międzyczasie odezwały się do mnie jednak jeszcze dwie osoby, które miały kiepski dzień, chciały ze mną porozmawiać i którym postanowiłam także pomóc.

Zadbaj o siebie zaburzenia odzywiania zdjecie blog

I to był błąd. Zapytacie zapewne – jak błędem może być pomaganie innym? Otóż nie zadbałam o swoje własne zasoby energii, które zużyłam na pracę i pomoc pierwszej osobie, opisanej przeze mnie na samym początku. Jechałam na rezerwie energetycznej, a mimo tego postanowiłam, że dam jeszcze coś z siebie innym. I dałam, jednak kosztem własnego samopoczucia, które pod koniec dnia było już naprawdę kiepskie. Byłam totalnie wydrenowana z wigoru, siły i mocy witalnych. Odbiło się to na mnie także następnego dnia. Bilans wyszedł zatem na minus.

Przede wszystkim zacznij od siebie 

Oczywiście, żeby było jasne, nie uważam że pomaganie innym to coś złego. Wręcz przeciwnie, ponieważ zawsze byłam i jestem chętna do pomocy, brałam udział w różnego rodzaju wolontariatach i akcjach charytatywnych. Ten blog także z założenia ma stanowić formę pomocy innym. Więc jak najbardziej uważam, że WARTO pomagać. Jednak moim zdaniem powinna to być po pierwsze mądra pomoc, a po drugie pomoc na miarę naszych możliwości. Co więcej, aby pomagać innym najpierw samemu trzeba mieć wewnętrzną siłę, moc, zasoby i naładowane akumulatory.

Inaczej, moim zdaniem, się nie da. Dlatego właśnie warto dbać o siebie i od tego zacząć. Jeżeli nie pomagamy samym sobie, to za chwilę nie będziemy mieć także siły pomagać innym. A pomaganie innym bez wcześniejszego zadbania o siebie powoduje spadek naszej wewnętrznej energii i bardzo szkodzi nam samym.


Skontaktuj się ze mną! Jeżeli masz jakieś pytania do mnie lub chcesz się czymś podzielić, zachęcam do kontaktu mailowego: kontakt@instytutzdrowiapsychicznego.pl

 

Możesz także polubić