Loading...

Alkohol, jedzenie i używki nie są sposobem na radzenie sobie z problemami

alkoholizm terapia blog

Zaburzenia odżywiania (takie jak bulimia, anoreksja, czy kompulsywne objadanie się), uzależnienie od alkoholu, internetu, narkotyków, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, depresja – często współwystępują z innymi zaburzeniami psychicznymi. Oznacza to konieczność zmagania się z wieloma problemami i emocjami z którymi najczęściej nie sposób jest sobie samodzielnie poradzić. „Najlepszym” lekarstwem są używki lub kompulsywne zachowania. Jednak z jakichś powodów, to nieprawda, nie sądzicie?

Zaburzenia współwystępujące z zaburzeniami odżywiania

Do zaburzeń współwystępujących z zaburzeniami odżywiania można zaliczyć: depresję, stany lękowe, deficyt odporności emocjonalnej i kontroli impulsów, seksoholizm, pracoholizm, alkoholizm, narkomanię, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Zgodnie ze statystykami, aż 71% osób cierpiących z powodu zaburzeń odżywiania, takich jak bulimia bądź kompulsywne objadanie ma stany lękowe, do 60% z nich cierpi na depresję, 59% na fobię społeczną, a 33% doskwiera sezonowa choroba afektywna (Źródło: Ch. Craggs-Hinton “Jak radzić sobie z zaburzeniami odżywiania. Anoreksja, bulimia, jedzenie kompulsywne, zaburzenia obrazu własnego ciała” 2008).

W moim przypadku, zaburzeniom odżywiania towarzyszyły stany depresyjne i lękowe, pracoholizm, uzależnienie od papierosów oraz szerokie spektrum syndromów Dorosłego Dziecka Alkoholika, częściowo także osoby współuzależnionej.

Radzenie sobie z „negatywnymi” emocjami

Osoby cierpiące z powodu zaburzeń odżywiania oraz innych uzależnień, zmagają się z dużą liczbą problemów, obsesji, emocji takich jak złość, smutek, wstyd, przygnębienie. Doświadczają poczucia pustki, odrzucenia, niemocy. Nie są w stanie poradzić sobie z emocjami, dlatego sięgają po szybkie, doraźne rozwiązania. Rozwiązaniem takim jest jedzenie, unikanie jedzenia, alkohol lub inne używki, zachowania kompulsywne. Dają one chwilowo poczucie uspokojenia i ulgi oraz niwelują napięcie.

W dłuższej perspektywie, zachowania te nie prowadzą jednak do tego, że osoba cierpiąca na zaburzenia odżywiania czuje się lepiej. Wręcz przeciwnie, ponieważ do emocji i problemów, które zaistniały pierwotnie, dochodzi dodatkowo poczucie obrzydzenia, wstydu, smutku lub złości oraz wyrzuty sumienia wywołane przez zachowanie (jedzenie, przeczyszczanie, alkohol, itp.) którym się uległo. To z kolei ponownie powoduje napięcie i błędne koło się zamyka.

zaburzenia odzywiania terapia

Teraz będzie INACZEJ

Działanie według powyższego schematu jest bardzo trudne do przezwyciężenia. Ile razy ja sama obiecywałam sobie, że „to już ostatni raz”, „od poniedziałku/nowego miesiąca/nowego roku będzie inaczej”, „zaczynam nowy rozdział”, „teraz to już na pewno mi się uda”. Stare wzorce zachowań wracały jednak szybciej niż się tego spodziewałam, czasami nawet tego samego dnia od podjęcia mojego „ostatecznego” zobowiązania, że kończę z zaburzeniami odżywiania. Często wystarczyła drobnostka, jakaś uwaga wypowiedziana w moim kierunku, coś co nie poszło po mojej myśli, błahe niepowodzenie i wszystko zaczynało się od początku.

Błędne koło w zaburzeniach odżywiania i uzależnieniach

Bardzo trudno było mi w tym wszystkim zrozumieć, że jedzenie, unikanie jedzenia lub inne używki, czy zachowania kompulsywne nie są rozwiązaniem problemów. Nie powodują, że problemy znikną lub rozwiążą się same. One nadal pozostaną i nadal będą nierozwiązane.

Często także zajadałam emocje, z którymi nie potrafiłam sobie poradzić. Długo powstrzymywałam się, żeby nie reagować tak jak czułam, że chcę zareagować (złością, smutkiem, strachem, czasem radością), a potem te wszystkie emocje kumulowały się we mnie, aż w końcu sytuacja była nie do wytrzymania.

W trakcie terapii poznałam metaforę garnka postawionego na ogniu: jeżeli garnek z wodą postawimy na ogniu i przykryjemy pokrywką, to prędzej czy później woda się zagotuje i wykipi. Tak samo jest z emocjami – jeżeli nie dajemy im ujścia (przykrywamy pokrywką, czyli kumulujemy, unikamy, nie dajemy im zaistnieć), to prędzej czy później zaczną się one z nas wylewać i wówczas nie będziemy w stanie nad nimi zapanować. Będą siać spustoszenie, wyjdą z nas w najmniej oczekiwanym momencie, w sposób jakiego z pewnością nie chcemy.

uzaleznienia problemy psychiczne


Skontaktuj się ze mną! Jeżeli masz jakieś pytania do mnie lub chcesz się czymś podzielić, zachęcam do kontaktu: kontakt@instytutzdrowiapsychicznego.pl

Możesz także polubić